Będzie osiem specjalnych podzespołów w Zespole Pracy Państwowej PiS - ustaliła "Rzeczpospolita". Najważniejszą rolę (przyszłego wicepremiera) ma pełnić posłanka Grażyna Gęsicka, która pokieruje grupą ds. rozwoju regionalnego i gospodarki. Według gazety, spór w partii wywołała rola jaką ma pełnić Zbigniew Ziobro.
Jak ustalił dziennik, sprawami społecznymi ma zająć się Joanna Kluzik-Rostkowska. Finansami publicznymi - Aleksandra Natalii-Świat. Za sport odpowiadać maja Ryszard Czarnecki i Adam Hofman, za zdrowie - Bolesław Piecha i Tomasz Latos, a rolnictwo i rozwój wsi - Krzysztof Jurgiel, sprawami zagranicznymi zajmą się Karol Karski i Adam Lipiński. Do zespołu wejdzie też b. szef CBA Mariusz Kamiński.
Nieoczekiwanie pod znakiem zapytania stanęła rola, jaką ma pełnić w tym tzw. prerządzie Zbigniew Ziobro, który początkowo miał być odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne, bezpieczeństwo i wymiar sprawiedliwości. Nie chciał go jednak na tym stanowisku prezes PiS argumentując, że ten zbyt wiele czasu spędza w Brukseli. Jeszcze w czwartek obowiązywała wersja, że Ziobro nie będzie szefował żadnemu podzespołowi. W piątek Jarosław Kaczyński zdecydował jednak, że chce Ziobrę w prerządzie i europoseł został zaproszony na niedzielną konferencję jako jedna z twarzy Zespołu Pracy Państwowej.
Jak widać - 5 minut co innego znaczy u kobiety, a co innego u mężczyzny.
Tatko rano wybierał się do pracy. W łazience mamcia go dopadła, gdyż chciało jej się bardzo seksu. Więc zaczęli uprawiać miłość fizyczną. W pozycji "na pieska". Nagle w drzwiach stanął Jasio. - "Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji" - pomyślał tatko. - A ty, niedobra! Ty... !- ryknął tatko i zaczął walić mamcię w d*pę. - Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz... ! A Jasio krzyczy: - Super tatko, super!!! Wyr*chaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!
fot. Rusłan Lobanov.
Do pracy przychodzi facet z limem pod okiem. Kolega pyta kto mu to zrobił, a on na to, że to robota żony. Facet nie może w to uwierzyć i prosi go o zrelacjonowanie tego jak to się stało. Więc ten opowiada: - Żona założyła bardzo kusą sukienkę i tak mnie to podnieciło, że kiedy schyliła się do lodówki po kurczaka nie wytrzymałem i wziąłem ją od tyłu, a ona walnęła mnie tym zamrożonym kurczakiem. Na to kolega ze współczuciem: - Co nie lubi od tyłu? A ten na to: - Lubi, ale nie w HIPERMARKECIE...
Ofiarami świńskiej grypy będą głównie młodzi ludzie - ostrzegają lekarze. Osoby po pięćdziesiątce są bardziej odporne.
To szokująca informacja! Młodzi ludzie, ich silne organizmy mogą być bardziej narażone na atak świńskiej grypy niż osoby starsze, o słabszych organizmach.
- Nowy wirus ma pewną specyfikę - ocienia Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń Narodowego Instytutu Leków. - Atakuje głównie ludzi młodych, wśród których jest relatywnie mało powikłań czy zgonów. Natomiast grypa rzadziej atakuje osoby w wieku powyżej 50 lat, ponieważ część z nich ma odporność nabytą w ciągu całego życia.
Niestety, wydarzenia ostatnich dni potwierdzają słowa doktora Grzesiowskiego. We wtorek zmarła 25-letnia kobieta, o życie walczy 32-letni lekarz. To tylko dwa z wielu przypadków, gdy wirus świńskiej grypy A/H1N1 zaatakował młodych ludzi.
OPOWIEŚĆ Z MORAŁEM: Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości.
Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian:
-Kochani moi!... Nie łatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło! Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej.
W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać sobie pytanie: gdzie ja trafiłem?
Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent. Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić:
- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał !!!
Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu zarekomendowała odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu uchwały w sprawie ustanowienia roku 2010 rokiem Marii Konopnickiej. Za odrzuceniem projektu opowiedzieli się posłowie PO, przeciw byli m.in. posłowie PiS i PSL. W 2010 r. przypada 100. rocznica śmierci Marii Konopnickiej.
Projekt uchwały, którego autorami są posłowie PiS, negatywnie zaopiniowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, według którego jest za późno na podejmowanie tego rodzaju inicjatywy. - W tej chwili, w listopadzie, gdy mamy już zamknięte programy ministra na rok przyszły i zamknięty kalendarz najważniejszych wydarzeń, trudno byłoby nam przygotować Rok Marii Konopnickiej - powiedziała Zina Jarmoszuk, dyrektor Departamentu Mecenatu Państwa Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Podkreśliła, że największy wysiłek resortu kultury, jeśli chodzi o uczczenie wybitnych Polaków w 2010 r., poświęcony będzie upamiętnieniu postaci Fryderyka Chopina. Jak przypomniała, Sejm przyjął uchwałę o ustanowieniu 2010 r. Rokiem Fryderyka Chopina już w maju 2008 r.
Szkoda, że TE DWIE nie są w kolorze, weselej by było.
fot. Z.Zibowski.
Ponieważ zdjęcie jest trochę smutnę, więc dokładam garść humoru, bo to przecież musi być wesoło.
Młody plemnik mając problemy co do sensu życia idzie do starego plemnika po pomoc. Ten mu wykłada : - Słuchaj mały. Jak już przyjdzie twój czas otworzą się wrota i będziesz długo leciał, aż wlecisz w jedno duże pomieszczenie gdzie będzie duża czerwona kula. Przedstawisz się ładnie: dzień dobry jestem plemnikiem. A ona ci odpowie : a ja jestem jajeczko. Dalej już wszystko samo się potoczy. Gdy nadszedł czas wrota się otworzyły. Plemnik leci co sił naprzód. Wpada do dużego pomieszczenia, a tam ... dwie duże czerwone kule. Trochę zaskoczony ukłonił się i mówi : - Dzień dobry! Jestem plemnikiem. A na to kule : - Dzień dobry, a my jesteśmy migdałki...
U fg2002 znalazłam dwie w kolorze, więc szybciutko zamieszczam.
Młody mężczyzna, świetnie zbudowany wspaniale opalony, ogląda się w lustrze i mówi sam do siebie: - Kurcze, mam opalone całe ciało tylko mój mały jest blady. Musze iść na plażę i go opalić. Poszedł wiec, małego wystawił do słońca, a całą resztę ciała zakopał w piasku. Plażą idą sobie dwie kobiety po 80-tce Schorowane, o kulach, trzęsące się z racji wieku i choroby: Idą, idą, rozmawiają - naraz jedna z nich zobaczyła tego małego. Podeszła, schyliła się, poruszała go tą kulą i nagle on STANAŁ. Ona się wystraszyła i mówi do koleżanki: - Zobacz, Łucja jak to jest : miałam 20 lat to się tym interesowałam, miałam 30 lat to tego używałam. Miałam 40 lat to się o to prosiłam, miałam 50 lat to za to płaciłam, miałam 60 lat to się o to modliłam. Miałam 70 lat to już o tym zapomniałam...A TERAZ ? MAM 80 LAT - TO ROŚNIE NA DZIKO, A JA SIĘ KU...A NIE MOGĘ SCHYLIĆ!!!!!!!!!
Wstępne dane z tegorocznego liczenia wiernych wskazują, iż spada liczba katolików, którzy uczestniczą w niedzielnych mszach świętych. Tylko w diecezji tarnowskiej utrzymuje się ona na mniej więcej stałym, najwyższym w kraju poziomie - pisze "Dziennik Polski".
W tym roku badanie praktyk niedzielnych zostało przeprowadzone wcześniej niż zwykle, bo 11 października. Proboszczowie mieli za zadanie przeprowadzić liczenie wiernych obecnych na mszy świętej oraz przystępujących do komunii świętej.
Badanie przeprowadzono we wszystkich z ponad 10 tysięcy parafii w Polsce. Zebrane dane zostały przekazane do Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC (ISKK).
W ub. roku zaobserwowano wyraźny spadek (o 3,8% w stosunku do roku poprzedniego) liczby wiernych na niedzielnej mszy świętej. O 2,3% mniej osób przystąpiło do komunii.
Największym odsetkiem wiernych chodzących w niedzielę na mszę świętą może się poszczycić diecezja tarnowska (67,8%). W archidiecezji krakowskiej na niedzielne msze chodzi 51% wiernych, do komunii przystępuje ok. 16,2% obecnych na mszy - podaje "Dziennik Polski".
Córka skarży się matce: - Mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam! - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy teraz mam jak pięć złotych. Mama na to: - Córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz. Samochody przed domem stoją? Stoją. Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci. I co? Będziesz się kłóciła o te cztery osiemdziesiąt?!
W autobusie, na jednym z krzeseł siedzi dziewczyna, a obok stoi starsza pani z siatkami. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w końcu nie wytrzymuje i mówi: - Może by tak pani ustąpiła miejsca! - Nie mogę. - A niby dlaczego? - Bo jestem w ciąży. - Hmm, w ciąży, akurat. I taki płaski brzuch? A długo jest pani w tej ciąży? - Pół godziny. Jeszcze mi się nogi trzęsą...
- Drogi, okulary zdjąć czy zostawić? - Zdejmuj, ukochana... - A bluzkę? - Zdejmuj, ukochana... - A spódnicę? - Zdejmuj, ukochana... - A biustonosz? - Zdejmuj, ukochana... - A majteczki? - Zdejmuj, ukochana... - A tampax? - Kurde... Od tego trzeba było zaczynać.
- O której godzinie idzie do łóżka porządna dziewczyna? - O szesnastej, bo o dwudziestej drugiej musi być w domu.
Watykański rocznik statystyczny podaje, że do sądów biskupich w Polsce trafia rocznie niemal 3,5 tysiąca wniosków o orzeczenie nieważności sakramentu małżeństwa. Ten wynik daje nam drugie miejsce na świecie, za Włochami, podaje "Dziennik Polski".
Ubiegły rok był pod tym względem rekordowy. W sądach biskupich w Polsce zarejestrowano ponad 10 tys. wniosków o unieważnienie małżeństwa.
W Sądzie Metropolitalnym w Krakowie jeszcze kilka lat temu korytarze były przez większą część dnia puste. Sytuacja zmieniła się po wejściu w życie nowego kodeksu prawa kanonicznego. Dopuszcza on jako przyczynę nieważności małżeństwa "niedojrzałość emocjonalną partnera". W sądzie są teraz dni, gdy kolejka petentów liczy kilkadziesiąt osób. Na biurkach sędziów leżą akta ponad dwustu spraw!
Sądy kościelne mają trzy instancje. Pierwsza jest w diecezji, druga to trybunały metropolitalne, trzecią, najwyższą instancją jest tzw. Rota Rzymska. Sąd Metropolitalny w Krakowie spełnia funkcję sądu pierwszej i drugiej instancji. Drugiej dla sądów z Kielc, Tarnowa, Częstochowy, Katowic, a do niedawna był również sądem drugiej instancji dla Lwowa. Od roku Lwów ma swój sąd kościelny.